56 „Kurierze
Ranny w rękę Wołodyjowski przybył na Żmudź razem z wiedzioną przez siebie chorągwią i założył sobie tu stałą rezydencję u przewodzącego szlachcie mieszkającej w Pacunelach - Pakosza Gasztowta. II Kmicic przybywa do dworu w Lubiczu. Są już pijani i hałaśliwie witają swego przywódcę. Kmicic jest ewidentny siebie, ale wkrótce po pierwszym skrzyżowaniu szabel okazuje się, że pan Michał bawi się z nim i że jego siła nie może sprostać umiejętnościom i sprawności Wołodyjowskiego. Na początek pan Andrzej odnosi się do gościa podejrzliwie i z rezerwą, niemniej jednak słowa pana Michała uspokajają rannego i napełniają go podziwem dla prawości charakteru "małego rycerza". 21 lipca Szwedzi wkraczają na ziemie polskie i kierują się nad Noteć do Ujścia, gdzie mieści się obóz Wielkopolan. Wszystkie te informacje zostają wyolbrzymione i błyskawicznie obiegają obóz, wzbudzając pośród żołnierzy wielkie zaniepokojenie. Jan i Stanisław Skrzetuscy , a dodatkowo Zagłoba natychmiast wyruszają do księcia Janusza Radziwiłła i oddają się pod jego komendę. Kmicic - na start zrozpaczony i zdeterminowany - powoli zaczyna wierzyć słowom magnata, aż wreszcie dochodzi do wniosku, że książę w istocie ma przyzwoite intencje. Słysząc tętent koni zamierza użyć siły.

Rycerze dowiedziawszy się, że jest on ich dobroczyńcą, a nie wrogiem - uwalniają go, namawiając jednocześnie, aby przyłączył się do nich. W sali panuje grobowa cisza. Radziwiłł spostrzegłszy to usiłuje zatrzeć przykre wrażenie, niemniej jednak pan Szczaniecki nie tai swego oburzenia i opuszcza salę. XXIII Następnego dnia książę wzywa Kmicica do siebie i powierza mu nowe zadanie: posiada jechać do króla szwedzkiego a po drodze odwiedzić wiele innych ludzi i zawieźć im poufne listy od Radziwiłła. Przed odjazdem waha się: czy ma się pożegnać z Oleńką, czy również nie. Ukrywa jednak swój gniew i planuje zemścić się, porywając Bogusława. Pan Andrzej dowiaduje się u nich o obecnym położeniu oddziałów konfederacji, a następnie pisze dwa listy: jeden do księcia Janusza, a drugi do pana Wołodyjowskiego. Ostrzega również, że w razie gdyby Billewiczów spotkała jakaś krzywda przedstawi królowi polskiemu i panu Sapieże - a pośrednio również Szwedom - listy, które są jawnym dowodem knowań książęcych których zadaniem było zdobycie korony polskiej oraz dodatkowo zniszczenie Rzeczypospolitej. W 1 godzinę w późniejszym czasie Rzędzian przybywa do Szczuczyna. W miarę posuwania się w głąb kraju do pana Andrzeja docierają wieści, że Szwedzi mimo swych uprzednich gwarancji, przyrzeczeń i zapewnień rozpoczynają coraz śmielej sobie poczynać, nie cofając się przed gwałtami rabunkami i wszelkiego typu przemocą. Wróg zostaje rozbity w perzynę, liczący zaś już prawie siedemdziesiąt lat starosta gościnnie i z wdzięcznością przyjmuje swego wybawcę. Jan Kazimierz wraz z nielicznymi wiernymi sobie ludźmi przebywa w Głogowej, ale i owi nieliczni stronnicy polskiego króla wykruszają się i przechodzą na stronę Karola Gustawa.